Urynoterapia na łuszczycę i inne dermatozy

Jak wiadomo konwencjonalna medycyna radzi sobie z łuszczycą i innymi dermatozami tak sobie, choć pewnie wiele osób stwierdzi, że wcale sobie nie radzi. Nie bez powodu więc uciekamy się do metod leczenia niekonwencjonalnego. Należy do nich urynoterapia na łuszczycę i nie tylko.

Dość kontrowersyjna z uwagi na fakt, iż w zależności od proponowanej metody zaleca spożywanie bądź też okłady z własnego moczu (w niektórych terapiach konieczne jest też stosowanie moczu cudzego).

Czy to działa? Są tacy, którzy stwierdzą, że pomysł nie jest najlepszy (choćby dlatego, że wraz z moczem z organizmu wydalane są toksyny, które w efekcie zastosowania urynoterapii ponownie trafiają do organizmu), ale metoda ta ma też wielu zwolenników i spośród osób stosujących ją większa liczba osób urynoterapię poleca niż odradza jej stosowanie.

Ja osobiście nie zachęcam i nie odradzam. W gruncie rzeczy mocz jest naszą naturalną wydzieliną, która (przynajmniej w formie okładów) zaszkodzić nam raczej nie powinna. Kilka znanych mi osób stosowało urynoterapię na trądzik polekowy i wiem, że mocz przyniósł poprawę, jeden znany mi lekarz zalecał leczenie moczem pleśniawek u dzieci dlatego nie sądzę by terapia ta była wyjątkowo szkodliwa.

Mnie osobiście na łzs (łojotokowe zapalenie skóry) nie pomogło. Na łuszczycę mamie też nie pomagało – smarowanie oczywiście, bo uryny doustnie w życiu byśmy nie stosowały!

Bardzo kontrowersyjne wydają mi się głodówki połączone z terapią moczem – nad ich zastosowaniem radziłabym się bardzo, ale to bardzo poważnie zastanowić.

Urynoterapia na łuszczycę – jak to działa?

Przeciwnicy twierdzą, że wraz z moczem do naszego organizmu dostają się ponownie wydalone toksyny. Z drugiej strony jednak mocz zawiera też wiele niezwykle pożytecznych związków. Należy zaliczyć do nich sole mineralne, hormony, enzymy, witaminy, minerały i inne pożyteczne substancje. Urynoterapię stosuje się więc w celu wyrównania i ustabilizowania organizmu na tyle, by poradził sobie z chorobami. Zaleca się ją w chorobach nowotworowych, przy otyłości i cukrzycy, opryszczce, artretyzmie oraz oczywiście w dolegliwościach skórnych. W ich przypadku ogromne znaczenie odgrywa zawarty w moczu (nomen omen) mocznik doskonale poprawiający kondycję skóry i być może właśnie o to chodzi w leczeniu łuszczycy.

Metody urynoterapii

W leczeniu łuszczycy najprościej jest po prostu robić sobie okłady z moczu. Najlepiej porannego, bo ma on posiadać najlepsze właściwości lecznicze. Okład przykładamy na kilka minut w miejscach zmienionych chorobą, następnie skórę myjemy i stosujemy używane zazwyczaj środki pielęgnacyjne (dobrze jest skórę lekko natłuścić i nawilżyć).

Kolejna dość łagodna metoda polega na wypijaniu połowy szklanki własnego (również porannego) moczu dziennie. Mocz można rozcieńczyć wodą lub odrobiną jak najnaturalniejszego soku.

Ważne: zawsze w przypadku stosowania urynoterapii wewnętrznej zaleca się picie moczu własnego. Mocz innych osób stosuje się jedynie pomocniczo do okładów w najbardziej rygorystycznej metodzie – poście urynowym.

Post urynowy

Trwa 21 dni. W tym czasie należy wypijać jedynie urynę (własną) i niegazowaną wodę mineralną. Część klatki piersiowej, krawędzie szyi i skronie należy w tym samym czasie nacierać moczem innej osoby (normalnie odżywiającej się). Podobno w ten sposób organizm otrzymuje (za pośrednictwem układu limfatycznego) niezbędne mu składniki odżywcze. Do głodówki można się dość szybko przyzwyczaić ale należy pamiętać, że skutkuje ona osłabieniem organizmu należy więc zaprzestać normalnej aktywności. Post przebiega najczęściej z różnymi objawami takimi jak wahania ciepłoty ciała, wysypki, nasilenie się objawów choroby, które (jak zapewniają zwolennicy urynoterapii) z czasem ustępują, a organizm leczy się niejako samoistnie. Do takiego postu trzeba się przygotować i trzeba też umiejętnie wyjść z niego. Obowiązują tu dość szczegółowe i rygorystyczne zalecenia, których w tej chwili nie przytoczę, moim celem jest jedynie ogólne naświetlenie zasad urynoterapii a nie popularyzacja tej metody.

Przeciwwskazania

Urynoterapii nie mogą stosować osoby przyjmujące leki. Najogólniej rzecz biorąc może się to skończyć dodatkowym rozstrojeniem organizmu. Nie można jej stosować w dwa miesiące po chemioterapii i do kilku tygodni po naświetlaniach. Zdecydowanie niewskazana jest u osób przyjmujących leki psychotropowe, narkotyki a nawet zwykłe tabletki przeciwbólowe. Picie alkoholu również jest przeciwwskazaniem, podobnie jak osłabienie organizmu w wyniku niektórych chorób. Generalnie obowiązuje nas jedna nadrzędna zasada: własne bezpieczeństwo – jeśli zamierzamy wypróbować tę metodę po pierwsze należy skonsultować się z lekarzem, po drugie (przy głodówce urynoterapeutycznej) zapewnić sobie pomoc innych osób.

Urynoterapię opisano w kilku książkach. Znajdziecie je bez problemów w księgarniach (również internetowych). Zalecam jedynie daleko posuniętą ostrożność w stosowaniu się do zaleceń radykalnych terapii urynowych.