Ciało Diety i odchudzanie Psyche Zdrowie

Otyłość i nadwaga warunkowane psychologicznie

otyłość i nadwaga
Napisane przez Anna Ciszewska

W poprzednim poście pisałam o tym, że już we wczesnym dzieciństwie uczy się nas traktowania jedzenia (słodyczy!) jako nagrody. To nie jedyne uwarunkowanie psychologiczne skłaniające nas do napychania się lub podjadania (jak kto woli). Tak pojawiają się otyłość i nadwaga.

Dlaczego objadamy się chorobliwie mimo iż nie potrzebujemy wcale takich ilości pożywienia? Dlaczego potrzeba zjedzenia czekolady jest odpowiedzią na problemy w pracy, a zajadanie się golonką sprawia, że problemy nie do pokonania – znikają lub nieco zmieniają swój charakter?

Kiedy uczymy się tego, że jedzenie może kompensować niemożność (lub niechęć) do realizowania się na innych polach, w innych czynnościach?
Trudno powiedzieć, psychologowie i lekarze w dalszym ciągu się nad tym zastanawiają analizując nasze zachowania i uwarunkowania. Jedno wydaje się być pewne: ile osób z nadwagą i otyłością, tyle przyczyn, nie tylko o podłożu psychicznym. Zresztą w większości przypadków co najmniej kilka przyczyn nakłada się na siebie powodując, że nadwaga i otyłość stają się bardzo złożonym problemem.

To, że wystarczy mniej jeść i ruszać się żeby schudnąć jest prawdą, ale tylko częściową. Źródłem otyłości i nadwagi u wielu osób są psychiczne uwarunkowania – często z dzieciństwa. To je należy najpierw wykryć i zniwelować, by można było liczyć na zakończone sukcesem odchudzanie. Bez eliminacji tych uwarunkowań efekty odchudzania są mierne i trudno je dłużej utrzymać.

Dlaczego się objadam?

Przed przejściem na dietę warto zadać sobie takie pytanie, a odpowiedź typu ‘bo mam ogromny apetyt’ bynajmniej nie jest prawidłowa. Apetyt skądś się bierze, może mieć podłoże o naturze fizjologicznej, ale równie dobrze może być uwarunkowany przez naszą psyche.
Objadamy się najczęściej:

  • w reakcji na stres i napięcia emocjonalne. W trudnych sytuacjach sięgamy po jedzenie, jako kompensatę i sposób na poprawę nastroju. Dzięki zjedzeniu paru pączków, tortu lub paczki chipsów nie popadamy w skrajne nastroje. Jedząc zapobiegamy depresji (chandrze) i histerii. Leczymy psyche, ale szkodzimy naszemu ciału,
  • w wyniku uzależnienia od jedzenia, zaspokajamy w ten sposób inne potrzeby, których często sobie nie uświadamiamy. Jedzenie może być odpowiedzią na niezaspokojoną potrzebę miłości lub bezpieczeństwa. Staje się ich symbolem, ersatzem, po który najłatwiej jest sięgnąć. Ten typ zależności podkreśla m.in. Gluckman, który stwierdza, że już ssąc matczyną pierś (czyli jedząc) dzieci automatycznie łączą czynność jedzenia z miłością i poczuciem bezpieczeństwa. W ten sposób powstają atawizmy, które warunkują nasze zachowania już w wieku dorosłym.

Inne przyczyny

Podobno łatwiej jest schudnąć osobom, u których nadwaga pojawiła się już w wieku dorosłym i była związana na przykład z ciążą, unieruchomieniem (z jakichś przyczyn), zmianą pracy, zmianą stylu życia. 

Takim osobom jest łatwiej o tyle, że nie zostały już w dzieciństwie zaprogramowane na opisane wyżej mechanizmy kompensacyjne.
Może się jednak zdarzyć i tak, że nawet w wieku dorosłym nadmierny apetyt, a co za tym idzie również nadwaga i otyłość, pojawią się nie tyle w związku z zagrożeniami czy zaspokajaniem innych potrzeb, ale też w odpowiedzi na towarzyszące naszemu życiu lęki.

Nadwaga i otyłość mogą być efektem niskiej samooceny, sposobem na ucieczkę przed życiem i przed podjęciem normalnej aktywności.

Mogą być usprawiedliwieniem. Dzięki nim możemy zamknąć się w bezpiecznym kokonie własnych lęków (które są bezpieczne o tyle, że są lękami znanymi) i nie narażać się na stresy związane z wyjściem do ludzi i na zewnątrz.

Problem ze schudnięciem

Nawet jeśli w pewnym momencie stwierdzimy, że mamy już dość nadwagi, czy otyłości, powiemy koniec objadaniu się i wprowadzimy w życie plan naprawczy może okazać się, że podświadomie i tak będziemy działać wbrew sobie.

Dlatego tak ważne jest pogodzenie podświadomości i świadomości. Drogą do tego jest uświadomienie sobie głównego problemu. Jeśli nie potrafimy zrobić tego samodzielnie warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty.
Psychoterapia jest w stanie wskazać nam drogę i nie robi tego psychoterapeuta – dochodzimy do niej sami, psychoterapia pomaga nam się ukierunkować.

Reasumując: schudniemy wtedy, gdy poznamy mechanizm naszego objadania się, napędem dla tego mechanizmu może być nasza psyche.

Żeby schudnąć musimy wsłuchać się w siebie i odkryć to, co skłania nas do nadmiernego jedzenia, a potem opracować indywidualny plan odchudzania czyli plan wyjścia z impasu i błędnego koła naszych niezdrowych żywieniowych potrzeb.

O autorze

Anna Ciszewska

Leave a Comment